Błędy początkującego programisty w czytaniu książek o programowaniu

Jako, że w moim projekcie nie mam jeszcze nic ciekawego do pokazania, dzisiaj przedstawię moje błędy podczas czytania książek programistycznych.

Zanim przejdę do meritum chciałbym zasygnalizować, że treść umieszczona poniżej to tylko moje przemyślenia i niekoniecznie wnioski, które wyciągnąłem z moich błędów są prawidłowe.

Moja historia z czytaniem książek programistycznych

Osobiście w pełni przeczytałem 2 książki tego typu:

Jedną z nich był „Czysty kod. Podręcznik dobrego programisty” Roberta C. Martina. Książkę po raz pierwszy przeczytałem bardzo szybko ledwo, co znając podstawy programowania obiektowego. Wyniosłem z niej dosyć mało, bo ostatnio zdarzyło mi się napisać funkcję na 150 linii i na pewno nie spełniała zasady pojedynczej odpowiedzialności, która była opisana w książce.

Drugą książką było „HTML 5. Programowanie aplikacji” Zachary’ego Kessina. Książkę wygrałem będąc laureatem w konkursie informatycznym w gimnazjum. Najprawdopodobniej przeczytałem ją tylko, dlatego że leżała na półce. Nie wciągnąłem żadnej wiedzy z tej książki.

Teraz przedstawię, dlaczego według mnie nie zdobyłem tyle wiedzy ile mogłem czytając te książki.

1. Czytałem, ale nie programowałem.

Nie wyniosłem nic z tych książek, bo przeczytałem ją w bardzo krótkim czasie poświęcając czas nie na programowanie, a czytanie kolejnych rozdziałów. Wiedza, która zamiast wejść do głowy i w niej pozostać, wyparowała, aby można było nią zastąpić wiedzę z kolejnego rozdziału.

Wnioski:  Czy się komuś to podoba czy nie, programowania można się w większości nauczyć tylko przez praktykę. Nabywanie nowej wiedzy też jest ważne, ale trzeba to robić z umiarem. Patrząc szerzej można uogólnić problem tutaj przedstawiony do w ogóle nauki programowania. Czy to czytamy książki, czy przechodzimy kursy na stronach internetowych, czy oglądamy kurs na YouTubie. W nauce programowania praktyka musi dominować nad teorią.

2. Nie rozumiałem czytanej treści.

Kiedy czytałem „Czysty kod” ledwo, co rozumiałem programowanie obiektowe. Nie wiedziałem, po co są interfejsy, co to jest fabryka,  wyjątki, testy jednostkowe, wielowątkowość. Te zagadnienia były poruszone w książce. Mimo, że nie wiedziałem, o co chodzi czytałem dalej licząc na to, że autor wyjaśni, co to jest, albo zrozumiem z kontekstu, a jeżeli nie to po przeczytaniu książki doczytam brakujące zagadnienia i na pewno się wszystko wyjaśni.

Wnioski: Jeżeli się czegoś nie rozumie należy odstawić książkę i przeczytać ją później. Skoro mama już książkę to ona nie ucieknie. Zawsze można wrócić do niej, kiedy zapoznamy się, z w tej chwili nierozumianą wiedzą.

3. Moim celem było przeczytać książkę.

Kiedy czytałem te książki bardziej zależało mi, żeby ją skończyć niż żeby z niej wyciągnąć jak najwięcej informacji. Dążyłem do zdobycia kolejnego osiągnięcia, jakim było przeczytanie kolejnej książki w tematyce programowania.

Wnioski: Książki, a zwłaszcza książki programistyczne nie są po to, żeby je przeczytać, ale żeby zrozumieć opisany w niej problem i jego rozwiązanie. Nikt nie będzie się  pytać na rozmowie o pracę, o ilość przeczytanych książek. Bardziej się będą liczyły umiejętności i napisany kod przedstawiony np. w postaci zawartości repozytoriów z konta na GitHubie.

4. Pomijałem kod.

Może to wydać się idiotyczne, ale zdarzało mi się pomijać kod w książce, bo w ciągu pierwszej minuty nie mogłem go zrozumieć. Mówiłem sobie, że później do niego wrócę.

Wniosek: Wrócić później = Nie wrócić. Nie powinno się poddawać. Gdyby programowanie było takie proste to nikt nigdy w tej branży nie zarobiłby tych słynnych 15k, o których kiedyś nakręcił vloga Maciej Aniserowicz.

5. Czytałem książki, które nie koniecznie mnie interesują(a przynajmniej nie w tym momencie).

Książkę o HTML 5 przeczytałem tylko, dlatego że miałem ją na półce. W tym okresie w ogóle nie zamierzałem zająć się programowaniem webowym (aktualnie rozważam zajęcie się tym tematem).

Wniosek: Należało odstawić książkę na później, albo jeżeli wiemy, że książka, którą dostaliśmy, nam się nie przyda, po prostu sprzedać.

Podsumowanie

Mimo, że przeczytałem tylko 2 książki, przy ich czytaniu popełniłem dosyć spore błędy. Postanowiłem, że muszę się zrehabilitować i parę dni temu postanowiłem przeczytać od nowa „Czysty kod”, ale tym razem zamierzam zastosować wnioski, które udało mi się wysnuć. Planuję także przeczytanie innych książek, ale wszystko w swoim czasie.

Jeżeli masz dla mnie jakieś wskazówki dotyczące czytania książek programistycznych, albo chciałbyś się podzielić swoimi błędami w tym zakresie to zachęcam do pisania w komentarzach.